Dlaczego gotowa kuchnia nie pasuje do bloku
W mieszkaniach z lat 60–90 rzadko trafia się prosty kąt. Ściany schodzą z pionu nawet o dwa centymetry na wysokości szafki, a wylewka bywa nierówna na całej długości zabudowy. Gotowe moduły ze sklepu mają sztywne wymiary, więc przy krzywej ścianie zostają szczeliny, które zakrywa się listwą — i to widać.
Kuchnia na wymiar rozwiązuje to inaczej: korpusy ustawiamy w pionie i poziomie, a różnice wyrównujemy blendami dociętymi na miejscu. Front zamyka się równo, a szczeliny między szafkami są takie same na całej długości.
Pion wentylacyjny w rogu kuchni
Najczęstszy problem w bloku to pion wentylacyjny wchodzący w narożnik. Można go obudować i stracić pół metra blatu albo wpisać w zabudowę: szafka narożna z wycięciem, a nad nią półka na wysokości pionu.
Ważne, żeby nie zamurować kratki wentylacyjnej — zostawiamy do niej dostęp w froncie albo prowadzimy przelot w korpusie. To wymóg, nie kwestia estetyki.
Rury gazowe i wodne wzdłuż ściany
Rura gazowa musi zostać dostępna — nie wolno jej zabudować na głucho. W praktyce prowadzimy ją w kanale wewnątrz szafki, z frontem, który zdejmuje się bez demontażu całej zabudowy, albo w płytkiej blendzie tuż nad blatem.
Instalacje wodne i odpływ ustalamy przed produkcją: to od nich zależy, w której szafce da się zrobić szuflady, a gdzie zostaną drzwiczki.
Skosy i obniżony sufit
Na poddaszu i w mieszkaniach z obniżonym sufitem zabudowa idzie pod kąt. Górne szafki tniemy zgodnie ze spadkiem, a fronty projektujemy tak, żeby przy otwieraniu nie uderzały w skos — czasem lepiej sprawdza się podnoszony front niż klasyczne drzwiczki.
Co z tego wynika dla wyceny
Nietypowe rozwiązania to nie zawsze wyższy koszt. Najbardziej na cenę wpływają fronty, blat i okucia, a nie sam fakt, że trzeba obejść rurę. Dlatego wycenę robimy po pomiarze — dopiero wtedy wiadomo, ile realnie zajmie zabudowa.
Meble na wymiar wykonujemy w Warszawie i okolicach: Ursynów, Mokotów, Wilanów, Wola, Bemowo, Białołęka, Praga, a także Piaseczno, Marki i Ząbki.
